Angielski to najpopularniejszy język na świecie. W krajach rozwiniętych uczy się go prawie każdy. Co ciekawe, angielski jako język obcy jest używany częściej niż jako język ojczysty. Nawet jeśli w dużej grupie biznesmenów z różnych krajów nikt nie jest native-speakerem, najprawdopodobniej będą mówić po angielsku.
Nie sposób zaprzeczyć, że angielski to dzisiejsza lingua franca. Pełni rolę, jaką dawniej miała pełnić łacina i jaką w założeniach miało w przyszłości pełnić esperanto (co się jednak nie udało). Angielski stanowi ujednolicenie w skali globalnej, jednak jak każdy język posiada swoje odmiany. Inaczej mówi się w Stanach Zjednoczonych, inaczej w Wielkiej Brytanii, jeszcze inaczej w Australii. Możemy się zastanawiać, jak duże są różnice między językiem angielskim w zależności od danego kraju.
Angielski brytyjski jest uznawany za „czystą” odmianę języka, a akcent z Wysp jest zgodnie uznawany za najseksowniejszy ze wszystkich. Angielski w Ameryce Północnej różni się akcentem, powiedzeniami, wieloma zwrotami. Chcecie poznać konkretne przykłady różnic pomiędzy angielskim brytyjskim a amerykańskim? W Wielkiej Brytanii na windę powiemy „lift”, a w Stanach „elevator”. Czasem takie różnice prowadzą do nieporozumień, jednak są to tylko drobne, mało znaczące niedogodności.