My kobiety jesteśmy być może próżne, ale ta próżność jest przepiękna. Uwielbiamy być chwalone, dostrzegane, fotografowane przy różnych okolicznościach. I wszystkie, w naszej ocenie, są równie ważne co i potrzebne. Są jednak takie chwile w naszym życiu, które są najszczególniejsze i które mogą się nigdy nie powtórzyć i nie powrócić. To czas ciąży. Marzymy o tym, aby utrwalić ten stan, nasz powiększający się z każdym dniem, tygodniem, miesiącem brzuszek. Uroczy, słodki i taki okrągły. Wybieramy fotografa, czarodzieja, który jak za dotknięciem różdżki wyczarowuje piękne fotografie. A my jesteśmy zachwycone, bo przecież to takie nasze i ulotne i za wszelką cenę musimy i bardzo chcemy ocalić wszystko co miłe – od zapomnienia.
Jakie nastawienie do sesji ciążowej?
Przede wszystkim musimy czuć się komfortowo. Relaks, wypoczynek i duża ilość snu przed taką sesją to już połowa sukcesu. Kolejny krok to zaufany fotograf, przed którym nie będziemy się wstydzić swego stanu fizycznego jaki psychicznego. Wygoda, klimatyczne pomieszczenie, odpowiednie ciuchy, uśmiech, dobry humor i pozytywna dawka energii to kolejna połowa sukcesu. Joga, spa, szklaneczka kakao, dobry film, ulubiona muzyka w tle, to wszystko ma nam uprzyjemnić chwile i tak już bardzo przyjemne, ale dlaczego nie skorzystać i przy odrobinie relaksu dać ponieść się chwili? Naszej wspólnej chwili, mojej i mojego dziecka. Te fotografie są dla nas. Te chwile są dla nas, te fotografie i te chwile są nasze.